Studencki głos w Twoim domu

Upadła tradycja

Dawniej bycie żakiem kojarzyło się z renomą i uznaniem społecznym. Wiadomo było, że każdy absolwent wyższej uczelni to dobrze wykształcony młody człowiek, inteligent. Dziś sam fakt studiowania nie pretenduje, by uważać kogoś za osobę mądrą i inteligentną, dziś by coś sobą reprezentować potrzeba czegoś więcej.

Kształcimy się coraz częściej i niestety coraz słabiej. To, ze każdy ma po kilka fakultetów sprawiło, że dziś mieć stopień przed nazwiskiem wcale nie wywyższa nikogo, a tyle jedynie, że rozpoczął właśnie swoją karierę i mu kształcić się dalej. Bardzo wiele zmieniło się w świadomości społeczeństwa, przecież student od zawsze chyba uważany był za biednego, skromnego człowieka, dzisiejsi studenci, zwłaszcza szkół prywatnych lub dobrze opłacanych wcale ich nie przypominają.

Życie studenckie w dużych miastach też gdzieś cichnie, chowa się do pubów. Juwenalia nie są już tym samym świętem wszystkich studentów, co kiedyś. Sama idea studiowania gdzieś odchodzi do lamusa, studiuje się, by podnieść kwalifikacje zawodowe (tu studia podyplomowe przeżywają prawdziwe oblężenie na różnych kierunkach, zwłaszcza pożądanych dziś), niekoniecznie, by zgłębić dana dziedzinę wiedzy. Ekonomizacja sprawiła, że nie studiujemy już pięciu lat (zazwyczaj, bo są kierunki, których nie można podzielić na 3+2), a trzy latać, by już po nich mieć tytuł naukowy.

Gdzieś zatraciła się idea studiowania, uniwersytet czy szkoła są jak firma i potrzeba wielkiego przełomu, by znów wszystko uległo zmianie.